Articles

Czy chłopcy mogą płakać?

Keith Negley dla NPR

Keith Negley dla NPR

Keith Negley dla NPR

Kilka tygodni temu na meczu piłki nożnej, którego byłem trenerem, moja drużyna dostała łomot. Mają 7 lat i nie są przyzwyczajeni do przegrywania. Jak tylko nazwałem grę i zdali sobie sprawę, co właśnie się stało, dwa z chłopców wybuchnął płaczem.

Pierwszy płakał głośno, i rozpaczliwie. Był zdenerwowany, ponieważ nie biegał wystarczająco ciężko lub przeszedł wystarczająco dużo lub strzelił wystarczająco dużo bramek. To był płacz dowódcy bitwy, który zawiódł swoich żołnierzy, a jego ojciec przytulił go z dumą. Drugi chłopiec płakał z powodu drobnego urazu i ogólnego poczucia wyczerpania. Jego mama dała mu surową minę i ubijała go do samochodu.

Czy obchodzi nas, czy nasi synowie płaczą? Kiedy zadałam to pytanie na Twitterze, garstka mam natychmiast odpisała mi, by powiedzieć: Oczywiście! Chcę, żeby mój syn płakał! Ale podejrzewam, że dotyczy to tylko tych rodziców, którzy śledzą mnie na Twitterze, a tym bardziej tatusiów. Najbardziej wyczerpująca i prawdopodobnie szczera odpowiedź, jaką otrzymałem (od taty), brzmiała: “Wcale mi nie przeszkadza, gdy mój 11-latek płacze, gdy jest pokonany emocjami. Przeszkadza mi, kiedy płacze z powodu małych urazów.”

Mój wniosek: Myślę, że przejmujemy się płaczem chłopców o wiele mniej niż kiedyś, ale bardziej niż się do tego przyznamy. Albo mówiąc inaczej: chłopcy mogą płakać, jeśli robią to we właściwy sposób.

Badania naukowe dotyczące chłopców i płaczu – a dokładniej wrażliwości – pokazują, że społeczeństwo znajduje się obecnie w niepewnym miejscu. Jedna grupa badań pokazuje, że chłopcy będą jeszcze bardziej opóźnieni w szkole i w coraz bardziej złożonym społeczeństwie, jeśli nie nauczymy ich, jak być emocjonalnie otwartymi i szczerymi, zdolnymi do rozpoznawania i kierowania swoimi uczuciami, zamiast je tłumić. Jednak inne badania pokazują, że nauczenie chłopców akceptowania własnej wrażliwości jest trudniejsze, niż nam się wydaje. Pomimo naszych najlepszych intencji, postępowych instynktów i coraz bardziej płynnego genderowo społeczeństwa – piętno maminsynka umiera ciężko.

Nowa Norma

Normy społeczne determinują wiele naszych zachowań – to, jak się ubieramy, mówimy, jemy, a nawet co czujemy. Alix Spiegel i nowa współprowadząca Hanna Rosin badają eksperymenty, które próbują zmienić te normy w pierwszym odcinku podcastu NPR Invisibilia.

W rzeczywistości utknęliśmy w tym miejscu na jakiś czas. Prawie 20 lat temu The Atlantic opublikował artykuł o kryzysie chłopięcym w szkołach. Chłopcy nie radzili sobie z wynikami w matematyce i czytaniu, w liceum i na studiach. Dla mężczyzn z klasy robotniczej przekładało się to na bardzo nikłe szanse na łatwe życie w klasie średniej, o czym pisałem w książce The End of Men z 2012 roku. Początkowo badacze sądzili, że chłopcy potrzebują więcej … chłopięcości, więcej szorstkiej i burzliwej zabawy, więcej opowieści przygodowych!

Ale teraz wygląda na to, że mogą potrzebować czegoś wręcz przeciwnego. W raporcie z 2013 roku socjologowie Thomas Di Prete i Claudia Buchmann napisali, że “słabe wyniki chłopców w szkole mają więcej wspólnego ze społecznymi normami dotyczącymi męskości niż z anatomią, hormonami czy strukturą mózgu.” Chłopcy, którzy wykonują zajęcia pozalekcyjne, takie jak muzyka, sztuka i teatr, zazwyczaj otrzymują wyższe oceny, ale te rzeczy są często oczerniane jako “niemęskie”, piszą. I znaleźli wiele przykładów chłopców, którzy dążą do dobrych ocen nazywanych “cipkami” lub “pedałami” przez swoich rówieśników.

Dlaczego w czasie, gdy akceptowalne zachowanie kobiet rozszerzyło się, czy mężczyźni pozostają w miejscu? Po tym wszystkim, badania niemowląt i małych dzieci pokazują, że niemowlęta i bardzo mali chłopcy są tak samo emocjonalni jak małe dziewczynki. Dlaczego więc je z tego socjalizujemy? Socjolog Stephanie Coontz nazywa to epoką mistyki męskości. W latach 50-tych i wczesnych 60-tych to kobiety tkwiły w pudełku. Ale teraz to mężczyźni są uwięzieni w wąskim stereotypie płci, który “uniemożliwia im zbadanie pełnego zakresu ich indywidualnych możliwości”, pisze.

Posiadam książkę z 1958 roku zatytułowaną The Decline of the American Male. Pokazuje ona obraz nikczemnie obojętnej bogini kobiety pociągającej za sznurki marionetek chłopca. Rozdział pierwszy nosi tytuł “Dlaczego kobiety go zdominowały?” Strach przed kobiecą dominacją jest głęboki. Można go zobaczyć w Gamergate, w Donaldzie Trumpie, w kulturze bro na kampusie. W rzeczywistości jest to odmiana mizoginii, która biegnie równolegle do równości płci. Zadaj pytanie: “Czy chłopcy mogą płakać?”, a prawdopodobnie tylko go rozpalicie, potwierdzicie strach, że chłopcy są zmuszani do dostosowania się do świata dziewcząt.

Moim zdaniem zawsze istniała akceptowalna kategoria męskiej wrażliwości i że zawsze wyglądała inaczej niż rodzaj żeński. Widać to w wiecznym przyciąganiu chłopców do superbohaterów, którzy są jednocześnie niezwyciężeni i delikatni. Widać to w niezmiennej miłości chłopców do Bruce’a Springsteena. Chłopcy zdają się przyciągać mężczyzn, którzy wyrażają całą gamę emocji. Ale my to po drodze zgubiliśmy, a przynajmniej uległo to perwersji. W swojej książce z 1999 roku Stiffed: The Betrayal of the American Man, Susan Faludi twierdzi, że w dzisiejszych czasach chłopcy wzorują się na tym, co nazywa “ornamentalną męskością” – spłaszczoną, surową wersją macho, która dominuje w telewizji, muzyce i porno.

Dla mnie najbardziej obiecujące są te wysiłki, które odnoszą się do męskiej wrażliwości na jej własnych warunkach, lub przynajmniej w kategoriach neutralnych płciowo. Tak się składa, że niektóre z najbardziej ekscytujących trendów w edukacji to te, za którymi chłopcy mogą się opowiedzieć. Nowe badania nad motywacją zachęcają dzieci do ponoszenia porażek. Nowo modna koncepcja grit sugeruje życie pełne niekończących się torów przeszkód i twardości, czyli czegoś, co chłopcy również mogą posiadać. I mój ulubiony, program psychiatry Jonathana Shaya, który ma na celu złagodzenie traumy bojowej za pomocą greckich klasyków. Shay dostrzega, że klasycy rozumieli coś, o czym zapomnieliśmy – że mężczyźni, którzy wracają z wojny lub właśnie przegrali mecz piłki nożnej, lub są po prostu zmęczeni, naturalnie chcą płakać. Ale widzi też, że łatwiej jest przyjąć wiadomość pochodzącą od greckiego bohatera.

Hanna Rosin jest współprowadzącą podcast NPR Invisibilia. Pisała dla The Atlantic i Slate, jest też autorką książki The End of Men.

.